wtorek, 26 września 2017

Wyzwanie Gościnnej Projektantki w Szufladzie

No tak, termin ma się ku końcowi a ja jeszcze nie wpisałam tej miłej wieści na mój blog... wstyd bardzo.


W tym miesiącu miałam zaszyt wystąpić w roli Gościnnej Projektantki i zaproponować temat kolejnego rękodzielniczego wyzwania. Dziękuję Wam - Szuflado - za to wyróżnienie
Tematem wyzwania jest Tango ... oraz kolory czerwony, czarny, srebrny. 

Aby wziąć udział lub obejrzeć startujące w wyzwaniu prace, wejdź tutaj https://szuflada-szuflada.blogspot.com/2017/09/wyzwanie-goscinnej-projektantki.html


piątek, 4 sierpnia 2017

Naszyjnik ze złotym serafinitem Nocą Jestem Sobą


Nocą Jestem Sobą...
zamykam oczy, a ona niesie mnie 
w obszary snu, znane tylko aniołom,
gdzie
bez maski twarzy, bez kostiumu ciała, 
daleko ponad wstydu granicami, 
tańczę pod gwiazdami swój intymny taniec 
wokół złotego płomienia skrzydeł Serafina
(aut. TakaYa)






Serafinit (inaczej klinochlor) to kamień iście magiczny nie tylko ze wzgledu na swoją niesłychaną urade, lecz i z  uwagi na jego właściwości, miedzy innymi ułatwianie kontaktu z .. aniołami, aniołem stróżem... Równoważy doskonale nasze duchowe energie, lub innymi słowy koi nasz stan psychiczny i dodaje mocy.  Pomijając te cechy - jest niezwykle ozdobny, elegancki, oraz tajemniczy. 
Kobiety czujące w sobie te cechy na pewno zakochają się w naszyjniku pt. Nocą Jestem Sobą....

A naszyjnik jest ... póki co - wolny ;) i chętny do zamieszkania w nowym miejscu. Która z was będzie jego dobrym Anoiłem? 

Złoty Serafinit

Złoty serafinit urzekł mnie absolutnie. Wygląda tak:


Zdjęcie z : https://www.gemrockauctions.com/auctions/3273-cts-golden-seraphinite-russia-st7569-349376

W dzień, minerał jest w zasadzie czarny. Widać w nim charakterystyczne dla serafinitów "skrzydełka" - połyskują zlotawo. Ale to co ten minerał potrafi pokazać wieczorem, w oświetleniu rozmytych lamp lub świec... przeszło moje oczekiwanie.
Kamień zaczyna bowiem żyć pełnią swych możliwości!
Świeci własnym złotym światłem, a nawet pobłyskuje tajemniczą zielenią.

Wiele osób kocha labradoryty. Ja również. Ale od dziś serafinit w wersji złotej (lub jak niektórzy nazywaja, czarny) stał się moim kolwjny uwielbianym minerałem. 

I dlatego poświęciłam mu kolejny projekt - wieczorowy, zmysłowy i tajemniczy powiedziałabym, naszyjnik ...
który niebawem zaprezentuję 

środa, 19 lipca 2017

Naszyjnik Retro

Handmade to miłość, która raz odczuta, nie odchodzi, nie "rdzewieje", nie roztapia się... 
Dzisiaj chcę Wam pokazać kolejny owoc tej miłości czyli nowy naszyjnik TakaYa, inspirowany modą i klimatem lat 1920 


W tle fragment zdjęcia z ceramiką z okresu secesji.

Chętnie Wam opowiem jak powstawał.
A zatem, na początku była glinka, z której zrobiłam okrągły kaboszon, i pozwoliłam mu schnąć przez 3 dni. W międzyczasie wybrałam odpowiednią grafikę, którą ozdobiłam kaboszon. Przydała mi się znajomość metody decoupage'u. Kolejnym krokiem było szlifowanie brzegów kaboszonu oraz lakierowanie - nadało mu właściwy kształt i jakość. 
Można przystąpić do tworzenia naszyjnika. Nie miałam wątpliwości co do kolorystyki - sepia, bronz, stare złoto, kość słoniowa.

 Jeszcze filc, igły, nożyczki, nici, dobór kształtów koralików. Oraz wizja! No, w zasadzie ta była pierwsza. 
Przyszła nagle... 

Z lat 1920. Wraz ze spojrzeniem kobiety z grafiki z kaboszonu. A zatem szyjemy... ! 




Kiedy centralna część naszyjnika była gotowa, zainspirowały mnie wieczorowe frędzlowe suknie! tak! retro musi mieć frędzle. I ma, 23. 1923 to rok urodzenia mojej nieżyjącej już babci, Ireny.

Teraz kilka ładnyyych godzin pracy, kilka ukłuć ;) i wszystko, no niemal wszystko, jest gotowe. 
Jeszcze zawieszka, i nośnik. Tutaj wykorzystałam gotowy metalowy lekki łańcuch, który oprawiłam, by móc zamocować odpowiednie zapięcie. 

Pora na zdjęcia. 
Metaliczne koraliki są niezwykle wymagające, a szczególnie dla tak nieśmiałego fotografa jak ja... zatem bądźcie proszę wyrozumiali dla efektu końcowego zdjęć.










W tle ilustracja fot. jeden z projektów A Gaudiego






Naszyjnik jest na sprzedaż. 

piątek, 30 czerwca 2017

Kolczyki tutorial dla pasart.pl

Cześć :) Miło mi zaprezentować dziś kolejny kurs tworzenia biżuterii - tym razem razem, wraz nowy.pasart.pl proponuję Ci wykonanie kolczyków 



Możesz je zrobić samodzielnie, kupując potrzebne materiały w moim ulubionym sklepie internetowym now.pasart.pl 

Tutorial znajdziesz w całości tutaj - zapraszam <3 

niedziela, 11 czerwca 2017

Bransoletka Ninja Black

Cześć... 
Miałam właśnie przyjemność uszyć bransoletkę dla mojej znajomej, Marty. Marta poprosiła o ozdobę w kolorze czarnym, zatem, aby nie było nudno, użyłam zarówno matowych jak i błyszczących 
koralików TOHO. Efekt spodobał się odbiorczyni.
A jak Wam się podoba Ninja Black?





To klasyczna bransoletka szyta. 
Można wykonać ją w dowolnych kolorach - jeśli chcesz podobną, napisz do mnie :) 
Podaruj sobie lub Przyjaciółce prezent, bez okazji! 

wtorek, 6 czerwca 2017

TakaYa w tutorialu - pierścień koralikowy

Cześć 
w turorialu który znajdziesz tutaj pokazuję jak szyję pierścień koralikowy ściegiem peyote. A to efekty pracy: 



Zdjęcia: od pasart.pl

Jeśli chcesz samodzielnie wykonać pierścień - zapraszam. 
Jest na prawdę jest bardzo łatwy. 
A jeśli chcesz zamówić taki pierścień u mnie - napisz do mnie :) 

Korzystajcie z tutoriali na blogu pasart.pl pod tym linkiem - naprawdę jest z czego wybierać! 

A wkrótce zapraszam na kolejny tutorial! 



TakaYa w konkursie Royal Stone - Kalendarz 2018 inspiracja USA


Po raz drugi biorę udział w konkursie Royal Stone, tym razem wyzwaniem jest temat: USA. 
No cóż, może nie rewelacja ale zgłosiłam się...  




Jeśli podoba ci się moja praca - kliknij pod tym linkiem 



Tutorial frędzlowy :)

Witajcie. Jak wiecie, mam tę przyjemność, iż od czasu do czasu przygotować mogę tutorial dla sklepu internetowego dla rękodzielników pasart.pl
Oto mini-kurs w którym pokazuję, jak wykonuję skręcane frędzle koralikowe. 



Zapraszam Was do wspólnej zabawy - i .. .złapania bakcyla beadingu! <3 A na zakupy potrzebnych materiałów zapraszam do pasart.pl 






poniedziałek, 5 czerwca 2017

Turkusowa Kobieta

Naszyjnik inspirowany rdzennymi kulturami terenu USA nosi tytuł Turkusowa Kobieta.... i dedykowany jest plamieniu Navajo.




To co opowiem sięga bardzo dawnych czasów. Świat był wtedy mały, czarny jak smoła. Po środku czterch mórz, unosiła się zamglona wyspa. Na wyspie rosła sosna.
Zamieszkiwały ją czarne i czerwone mrówki. Zamieszkiwały ją waz, żuki i nietoperze. Zamieszkiwały je także białe owady i szarańcza. W sumie mieszkało na wyspie dwanaście grup, z których Níłchʼi Dineʼé, Ludzie Ducha powietrza, którzy zyli w Pierwszym Świecie. [1]
Tę pływającą wyspę otaczały cztery morza. Każdym z nich władała inna istota. Wschodnim mrzem zarządzał Tééhoołtsódii, Ogromne Stwór Morski, Ten który Wciąga Wszystko w Głębiny. Morzm na południu rządziła Táłtłʼááh álééh, Błękitna Czapla. Zachodnim morzem władała Chʼał, Żaba, a na zachodzie panował Iiʼniʼ Jiłgaii, Zimowy Grom.
Nad każdym z mórz pojawiła się chmura lub obłok. Czarna Chmura i Biały Chmura; Błękitny Obłok, Żółta Chmura. Czarna Chmura byłą żeńskim Aspektem Życia. Biały Obłok był męskim aspektem, Zaraniem.




Na wschodzie spotkali się Czarna Chmura i Biały Obłok. I zawiał ogromny wiatr. Z jego tchnienia powstał Pierwszy Człowiek, Áłtsé Hastiin, a w raz z nim powstałą kukurydza, Kóhonotʼíinii, o doskonałym kształcie z mnóstwem ziaren na całej Kobie. Człowiek posiadał Kryształ, symbol umysłu i jasności myśli.





Błękitny Obłok i Żółta Chmura spotkali się na Zachodzi i zawiał wiatr. Z jego tchnienia powstała Pierwsza Kobieta, Áłtsé Asdzą́ą́, a wraz z nią płodna żółta kukurydza oraz turkus i jukka.
Pierwszy człowiek rozniecił ogień za pomocą swojego Kryształu. Był to płomień przebudzenia jaźni. Pierwsza kobieta roznieciła ogień za pomocą turkusa. Każde z nich ujrzało płonące w oddali ognisko.
Kiedy błękitny Obłok i Żółta Chmura wznieśli się wyżej w niebo, Pierwsza Kobieta zobaczyła światło płomienia Pierwszego Mężczyzny i wyruszyła w drogę, by je odnaleźć. Trzykrotnie jej się to nie udawało. Czwarty raz zakończył się sukcesem i odnalazła go. Powiedziała wtedy „Byłam ciekawa tego, co zobaczyłam w oddali.” On odrzekł: „Widziałem, jak się spacerowałaś i zastanawiałem się, dlaczego tutaj nie przyszłaś?” ”Może przybądź tu ze swoim ogniem, abyśmy żyli razem?” Kobieta zgodziła się. Na pamiątkę tamtego początku, w plemieniu Navajo to kobieta przybywa żyć z mężczyzną, a nie odwrotnie







poniedziałek, 6 marca 2017

Mantra Spokoju i Równowagi - naszyjnik z Buddą

Daleki Wschód to temat kolejnego wyzwania dla rękodzielników, które organizuje cyklicznie Szuflada
Dla mnie osobiście, daleki wschód to nie tylko ciekawa kuchnia ;) To egzotyka, wiedza i głęboka filozofia. To mądrość i nauki dotyczące ducha, życia, miłości uniwersalnej. I oczywiście buddyzm.


Moją inspiracją stał się tym razem turkusowy błękit nieba rejonów Tybetu, Nepalu, Indii... 


...oraz postać Buddy i buddyjskich mnichów... Medytacja w której Ziemia i niebo stają się jednością. W mojej pracy ziemię i ciało ludzkie symbolizują jaspisy cesarskie oraz  kolory: odcienie brązu, beżu zmieszane z błękitem, turkusem. 

Fragment ziemi w naszyjniku - Ziemia we fragmencie naszyjnika...
śliczny kaboszon jaspisu cesarskiego. Czyż nie wygląda niczym widziana z lotu ptaka nasza planeta?  

Oprócz umieszczonej w centrum naszyjnika postaci Buddy wykonanej w formie płaskorzeźby na jadeicie, wybrałam uzupełnienie w formie kaboszonów jaspisu.


 (obie fot. free download z pixabay)

Oceńcie sami, czy praca ma charakter dalekowschodni - czy emanuje spokojem i równowagą umysłu i serca? 



Naszyjnik i zawieszka wykonane są z koralików Toho round i Toho tresures, Superduododatkiem są koraliki czeskie, Matubo, Leaves, oraz kwadraciki hematyttów. Całość szyta nićmi One G.


Kolczyki zamontowane są na biglach antyalergicznych typu angielskiego. 
Podszycie kolczyków i naszyjnika to supersuede w kolorze ciemnego brązu. 


Pracę TakaYa pt. Mantra Spokoju i Równowagi 
zgłaszam do marcowego wyzwania Szuflady 
http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2017/03/wyzwanie-marzec.html






wtorek, 21 lutego 2017

Królowa Śniegu - naszyjnik z labradorytem

Królowa Śniegu to jedna ze słynnych baśni naszego dzieciństwa - pouczająca, dramatyczna, filozoficzna..

Na Wyzwanie Szuflady Luty 2017 o tytule Królowa Śniegu przygotowałam naszyjnik z labradorytem. 
Wybrałam ten kamień z uwagi na jego pochodzenie - jakże bliskie zamieszkującej krainę Zimy, Królowej. Wybrałam egzemplarz przypominający mi taflę lodowca, lub ścianę jej zamku... Przypominający trzaskające się lustro i nawiązujący do jej zimnych oczu.. i zimnego serca.... A jednocześnie pociągający i pełen uroku. Tajemniczy jak północne niebo ....


Niczym łza Gerdy, przyjaciółki bohatera baśni, chłopca imieniem Kaj, dół bryły wisiora wieńczy fasetowana łezka kryształu górskiego. 


Labradoryt w oplocie koralików Toho z dodatkiem czeskich  Preciosa wygląda niczym kawałek lodu w śnieżnej zaspie... lub koronkach sukni Królowej Śniegu...



Niesamowicie fantastycznie szyło się tę pracę... Powstałą oczywiście jak zwykle w moim przypadku, bez projektu i "działa się" sama, niczym baśń ... niczym życie.... 


Wisior zamocowany jest na sznureczku wykonanym prostym ściegiem twisted herringbone. 

Pracę zgłaszam do wyzwania Szuflady! 






Tekst baśni znajdziesz tutaj Królowa Śniegu - baśń