poniedziałek, 26 września 2016

Labradoryt w naszyjniku Solar Storm

Z pewnością nie ja jedna jestem za-ko-cha-na w labradorycie.
Okaz, który stanowi centrum naszyjnika pt. Solar Storm pod odpowiednim kątem daje fioletoworóżowy ogień, niżej oliwkowo-złoty...









Wg. jednej z legend Eskimosów, uwięzioną w skałach półwyspu Labrador, Zorzę Polarną próbował stamtąd uwolnić pewien eskimoski wojownik. Aby to zrobić, z całych sił rzucał w skały ostro zakończoną włócznią. Jednak nie cała Zorza została uwolniona i kilka jej świateł pozostało w niewoli dzięki czemu kamień - Labradoryt - ma tak piękny blask i kolorystykę.

*

W naszyjniku i oprawie labradorytu użyłam koralików TOHO (TR i TT), S-duo, koralików czeskich FP. Zapięcie jest antyalergiczne. (zgodnie z info sklepu) Podszycie supersuede




Naszyjnik jest wolny i czeka... na Ciebie? ;)





***



foto z artykułu o słonecznym sztormie dost. pod linkiem: http://blog.kanelstrand.com/2012/01/solar-storm-and-aurora.html



2 komentarze:

Skomentuj :) Dziękuję! @