poniedziałek, 6 marca 2017

Mantra Spokoju i Równowagi - naszyjnik z Buddą

Daleki Wschód to temat kolejnego wyzwania dla rękodzielników, które organizuje cyklicznie Szuflada
Dla mnie osobiście, daleki wschód to nie tylko ciekawa kuchnia ;) To egzotyka, wiedza i głęboka filozofia. To mądrość i nauki dotyczące ducha, życia, miłości uniwersalnej. I oczywiście buddyzm.


Moją inspiracją stał się tym razem turkusowy błękit nieba rejonów Tybetu, Nepalu, Indii... 


...oraz postać Buddy i buddyjskich mnichów... Medytacja w której Ziemia i niebo stają się jednością. W mojej pracy ziemię i ciało ludzkie symbolizują jaspisy cesarskie oraz  kolory: odcienie brązu, beżu zmieszane z błękitem, turkusem. 

Fragment ziemi w naszyjniku - Ziemia we fragmencie naszyjnika...
śliczny kaboszon jaspisu cesarskiego. Czyż nie wygląda niczym widziana z lotu ptaka nasza planeta?  

Oprócz umieszczonej w centrum naszyjnika postaci Buddy wykonanej w formie płaskorzeźby na jadeicie, wybrałam uzupełnienie w formie kaboszonów jaspisu.


 (obie fot. free download z pixabay)

Oceńcie sami, czy praca ma charakter dalekowschodni - czy emanuje spokojem i równowagą umysłu i serca? 



Naszyjnik i zawieszka wykonane są z koralików Toho round i Toho tresures, Superduododatkiem są koraliki czeskie, Matubo, Leaves, oraz kwadraciki hematyttów. Całość szyta nićmi One G.


Kolczyki zamontowane są na biglach antyalergicznych typu angielskiego. 
Podszycie kolczyków i naszyjnika to supersuede w kolorze ciemnego brązu. 


Pracę TakaYa pt. Mantra Spokoju i Równowagi 
zgłaszam do marcowego wyzwania Szuflady 
http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2017/03/wyzwanie-marzec.html






wtorek, 21 lutego 2017

Królowa Śniegu - naszyjnik z labradorytem

Królowa Śniegu to jedna ze słynnych baśni naszego dzieciństwa - pouczająca, dramatyczna, filozoficzna..

Na Wyzwanie Szuflady Luty 2017 o tytule Królowa Śniegu przygotowałam naszyjnik z labradorytem. 
Wybrałam ten kamień z uwagi na jego pochodzenie - jakże bliskie zamieszkującej krainę Zimy, Królowej. Wybrałam egzemplarz przypominający mi taflę lodowca, lub ścianę jej zamku... Przypominający trzaskające się lustro i nawiązujący do jej zimnych oczu.. i zimnego serca.... A jednocześnie pociągający i pełen uroku. Tajemniczy jak północne niebo ....


Niczym łza Gerdy, przyjaciółki bohatera baśni, chłopca imieniem Kaj, dół bryły wisiora wieńczy fasetowana łezka kryształu górskiego. 


Labradoryt w oplocie koralików Toho z dodatkiem czeskich  Preciosa wygląda niczym kawałek lodu w śnieżnej zaspie... lub koronkach sukni Królowej Śniegu...



Niesamowicie fantastycznie szyło się tę pracę... Powstałą oczywiście jak zwykle w moim przypadku, bez projektu i "działa się" sama, niczym baśń ... niczym życie.... 


Wisior zamocowany jest na sznureczku wykonanym prostym ściegiem twisted herringbone. 

Pracę zgłaszam do wyzwania Szuflady! 






Tekst baśni znajdziesz tutaj Królowa Śniegu - baśń

niedziela, 5 lutego 2017

Zielony Paw Sary B. - naszyjnik z labradorytem

Ach, jakże trudno jest prowadzić blog, mając takie hobby... W głowie tyle planów, tyle tutaj opowiem, tyle napiszę.. A efekt jaki? od grudnia cisza... No tak, ale są kolejne naszyjniki i wisiory! 
To jeden z nich. Zielony Paw Sary B. 

Wisior zawiera piękną labradorytową łzę rozmiarów... dość słusznych. 




Zupełnie nie wiem dlaczego podczas pracy nad biżuterią, przychodzą mi do głowy sceny, postacie, słowa...  Tym razem przyszła Sara Bernhardt... czyli Rosine Bernardt... i opowiadała o zielonym pawiu, który śnił jej się często...


Zielony paw.... Paw - symbol bogini Hery... Ptak zachwycający chyba każdego z nas... 
Podobnie jak Sara, która staął się inspiracją najlepszych plakatów Alphonsa Muchy... 


Paw.. jeden z ulubionych motywów secesji.




Wisior jest do nabycia :)

poniedziałek, 12 grudnia 2016

DONNA ROSA naszyjnik autorski

Czerwień - mnie kojarzy się z flamenco, czerwonym winem, rubinami, pasją, wielką miłością...

Donna Rosa to autorski naszyjnik z kolejnym moim malutkim i skromnym (i nie przypuszczałam, że aż tak się  roztańczy w połączeniu z koraliczkami) kaboszonem z glinki. 


a tak było na początku... i czegoś mi było brak... ;) 
Jak początek ognistego tango... wiedziałam, że na tym etapie nie poprzestanę. Za oknem deszczowy zimny grudzień wybijał rytm kroplami uderzającymi o parapet. Wiatr rozhulał się pod chmurami...  




Dodałam róże z syntetycznego koralu, kryształki w kolorze opal red uzupełniły całość.
Pierwszy raz korzystałam z koralików czeskich marki Preciosa i jestem z nich zadowolona, Swietnie współpracowały z japońskimi Toho.


Wisior założyłam na metalowy barwiony wężykowy łańcuszek, uzupełniłam swoją kompozycję kilkoma fasetowanymi prawdziwymi rubinami i dwoma kryształkami o głębokiej czerni) 

Naszyjnik czeka na swoją Senioritę! 

wyk. ELENA /Yerevan/ El Porompompero




sobota, 10 grudnia 2016

JOIE DE VIVRE naszyjnik z labradorytem

Joie de vivre - radość życia, joy of life, lub dolce vita... 
Mijają lata, epoki, ery - a ona jest - niezmienna... 


Naszyjnik z labradorytem w odcieniach akwamarynu, antycznego matowego brązu, z dodatkiem w postaci metalowych filigranów, w konwencji retro. Moim celem było nadać tej ozdobie charakter naturalnej, dawnej ozdoby... Ku radości! jest naturalnie "zabytkowa" i tajemnicza.. Tak ją odbieram.. A Ty?

*


**


A to moja inspiracja: Zapona do spięcia delii ze srebra złoconego, zdobiona granulacją, filigranem i turkusami, druga polowa 17 w., Siedmiogród. (w: Muzeum Narodowe w Warszawie) 




Naszyjnik jest do nabycia :) Zapraszam - napisz do mnie lub odwiedź stronę www.facebook.com/takayahandmadehobby 


NEPHER naszyjnik z labradorytem

Kogóż z nas nie fascynuje tajemnicza przeszłość Egiptu? Losy ówczesnych ludzi - ich pragnienia, marzenia, zajęcia. Ich miłości oraz dramaty. Czy aż tak inne od naszych? 



     Nepher była śliczną, młodą kobietą. Kiedy powstawała najstarsza obecnie piramida, Nepher mieszkała w miejscu, gdzie obecnie rozciąga się Kair. Miasto nie było wówczas tak bezdusznie nieludzkie, jak dziś. Zieleń, szerokie ulice, uporządkowana architektura, barwne elewacje. Na ulicach uśmiechnięte kobiety, mężczyźni i dzieci. Faraonowie roztaczali opiekę nad ludem pracy, i szanowali go nie mniej niż egipskich bogów. To , co potem opowiadano o niewolnictwie i wyzysku, było bzdurą wyssaną z najmniejszej łuski krokodylowego ogona... 
Co rano, dziewczyna wybiegała z domu ze swoimi psami, na spacer nad Nil. Wschody słońca - kiedy jeszcze można wytrzymać upał, kochała najbardziej... Błyski fal, błękit nieba, granat wód, i majestatyczne skały doliny opodal. Kochała ten krajobraz i to miejsce lecz jeszcze jej serce biło jeszcze mocniej na widok ukochanego, młodzieńca, który przybył z Nieba. Tak o nim mówili. Miał jasną skórę, włosy koloru ubiegłorocznych trzcin i oczy, błękitne jak czyste jezioro. 
Pewnego dnia, o poranku, w mocnym uścisku jego ramion, Nepher była najszczęśliwsza...Poznała niebo z bliska. Z tak bliska, jak tylko miłość może sobie wyobrazić...

Naszyjnik Nepher - kawałeczek nieba odbitego w oczach, znaleziono w roku 2016, podczas kolejnych prac wykopaliskowych w pobliżu Kairu... ;)


Nepher - naszyjnik z labradorytem i z opowieścią - od TakaYa 


Materiały towarzyszące labradorytowi to japońskie koraliki toho round i treasures, matagama, triangle, a w łańcuchu -  koraliki superduo. Kolorystyka: kobalt, chaber, odcienie antycznego i metalicznego bronzu


Prezent ?


Naszyjnik wierzy w wędrówkę dusz... 
Czy Ty to tamta Nepher? On czeka...




wtorek, 29 listopada 2016

Kolczyki 3D

Dzisiaj chcę pokazać Wam kilka nowych par kolczyków.
Eleganckie, wesołe, lub stonowane.... kolorystyka tych modeli może być praktycznie dowolna 

Szarotki


Szafiry


Orientalne Wieczorowe - z hematytem i bronzem


Orientalne Stare Srebro


Orientalne tajemnicze z nutką burgunda


Do kompletu z kolczykami, można wykonać pierścień i zawieszkę na łańcuszek :) 
Zapraszam - zamów dzisiaj!